-Weszła do windy!
W biurze panuje wielkie zamieszanie. Główna recenzentka jest już w drodze. Przy wejściu do windy ustawiają się trzy osoby. Kilka chwil później drzwi rozsuwają się a za nimi,w małym pomieszczeniu stoi średniego wzrostu postać. Ubrana jest podobnie do większości osób w budynku,jednak bije od niej pewność siebie. Widać,że jest bezwzględna. Ba! Wszyscy o tym wiedzą.
Kobieta z gracją wchodzi do pokoju i natychmiast rzucają się ku niej owe osoby,które uprzednio wyczekiwały przy windzie. Jedna podaje jej mrożoną kawę z odrobiną cukru,druga bierze od niej płaszcz,a trzecia,próbując nadążyć informuje o nowościach. Za zakrętem korytarza znajdują się drzwi z białym szkłem. To do pokoju za nimi zmierza kobieta. Plakietka na nich informuje: "Alicja-Główna Recenzentka".
Pokój jest średniej wielkości. Trzy z czterech ścian są kremowe,lecz ostatnia pokryta jest mahoniowymi panelami. Zajmujące prawie całą ścianę okno na przeciw drzwi ukazuje widok na wysokie budynki Manhattanu. Po prawej stronie znajduje się szerokie biurko z brązowymi nogami i szklanym blatem. Leżą na nim stosy papierów,telefon,a na środku stoi mlecznobiały komputer. Odsunięte od biurka krzesło ma kremowy odcień. Na ścianie za nim wisi duża rama z czarno-białym zdjęciem Empire State Building . W kącie stoi fikus w drewnianej doniczce.
Po lewej stronie pokoju,w kącie leży kremowa,futrzana pufa. Koło niej stoi wysoki,szeroki i ciemny regał pełny książek. Całość znajduje się na brązowym,włochatym dywanie. Na ścianie znajdują się trzy oprawione i powieszone w równych odstępach gazety.
Kobieta pewnym krokiem przechodzi prze pokój,dociera do biurka,odkłada kawę i odsyłając pomocnicę włącza komputer. Gdy zostaje sama wklepuje odpowiedni adres i rozpoczyna pisanie......